Bitcoin w minionych dniach stale tracił w wartości. Kryptowaluta w piątek, 2 lutego, kosztowała w tej chwili mniej niż 8 tys. dol., co oznacza, że ma za sobą najgorszy tydzień od 2013 r. Cały rynek kryptowalut w zaledwie dobę stracił 120 mld dol. Ceny wszystkich największych "wirtualnych" walut poleciały na łeb, na szyję.

W połowie stycznia bitcoin po raz pierwszy spadł poniżej 10 tys. dol. We wtorek, 30 stycznia, kurs nieco odbił - z poziomu 10, 06 tys. dol. do odwiedzenia 11, 25 tys. dol. W środę kurs bitcoina znów spadł jednak do odwiedzenia poziomu poniżej 10 tys. dol. W ciągu 2 kolejnych dni kurs spadł o rekordowe 2 tys. dol.

Cena bitcoina wciąż spada. Kryptowaluty się załamują

Tylko w samym kwietnio bitcoin stracił ponad trzydzieści proc., a jego kapitalizacja zmniejszyła się o 64 mld dol. Rynek co chwila przyjmuje coraz to mocniejsze ciosy. Japoński regulator skarbowy przeprowadził ostatnio niespodziewaną rewizję na ważnej japońskiej giełdzie Coincheck, która stała się przedmiotem ataku hakerskiego.

Regulator poinformował, że giełda ma reperować wszelkie luki i dziury w swoim systemie. Przypomnijmy, że z Choinchecka wykradziono 530 mln dol. ulokowanych w coinach XEM. Również w tym tygodniu indyjski rząd zapowiedział, że ureguluje wszystkie transakcje kryptowalutowe, a Facebook stwierdzi, że zablokuje reklamy cyfrowych walut.

W piątek około godz. 14. 30 obserwowaliśmy refleks. Bitcoin po dobowym spadku o ponad 20 proc., urósł o 5 proc. Ethereum po spadku na temat 25 proc. silnie odbił - 12 proc., zaś grudniowy lider wzrostów Ripple o 13 proc.

Foto: Coinmarkecap. com Wyceny pierwszych 10 największych kryptowalut pod wzlgędem kapitalizacji rynku

Załamanie na bitcoinie? Zagrożeniem Japończycy

Okazuje się, że falę wyprzedaży bitcoina uruchomiła lawina w Japonii. Business Insider Polska prześledził transakcje po ostatnich godzinach i dowiaduje się, że o ok. 40 proc. wszystkich handlujących posługiwało się japońskimi jenami. Po poranku w USA do gry weszli Amerykanie jak i również obserwowaliśmy wzrosty. Dolar pasuje za 36 proc. umowy na największej kryptowalucie świata.

To z kolei bardzo ciekawe zjawisko, ponieważ, jak pisaliśmy w grudniu, to właśnie Kraj Kwitnącej Wiśni odpowiadał za zeszłoroczne przebicie przez bitcoina stopnia 10 tys. dol. i rajdu ku 20 tys. dol. Teraz ten sam kraj jest odpowiedzialny zbyt załamanie się kursu.

Neil Wilson, analityk ETX Capital, napisał w mailu do amerykańskiego Business Insidera, że "bitcoinowy zaprzęg roni koła". - Kryzys regulacyjny tego rynku jest znacznie bliżej niż kiedykolwiek wcześniej i to ciągnie całkowity rynek ku ziemi. Presja wyprzedażowa jest obecnie tak silna, że bykom na rynku nie pozostaje zbyt wiele dobrych informacji - tłumaczy spadki jankeski ekspert.

Bitcoin - kurs kryptowaluty: