Trzy główne produkty Apple, w poniższym iPhone, są w odwrocie - ich sprzedaż spada. Inwestorzy nie znają skutkiem tego, co sądzić o firmie, która nadal przynosi miliardowe zyski - siedmiu, 8 mld dolarów przy ostatnim kwartale - ale wygląda, jakby przestała rosnąć. Legendarna już obsesjan Apple na punkcie dyskrecji wstrzymuje zaś managerów i innych przedstawicieli spółki przed ujawnianiem, jak firma może osiągnąć wzrost poza obecnymi produktami.

Analitycy mają kłopot z prognozowaniem wzrostu Apple, bo w tej czasie tzw. wskaźnik C/Z (z ang. P/E - Price/Earnings, jest to cena działaniu podzielona przez zysk w akcję) giganta z Cupertino jest na poziomie "upadającej huty stali", jak określił to inwestor i współtwórca Netscape'a Marc Andreessen. Obecny wskaźnik C/Z dlan Apple to 12, znacznie niższy niż dla innych olbrzymów technologicznych: Microsoftu (C/Z 27), Google (31), Facebooka (76) czy Amazona (313! ).

Nowe wyzwania biznesu Apple

Wygląda jednak na to, że Apple wyczekuje w gotowości, by wejsć na trzy nowe rynki:

  • Budują samochód lub robią oprogramowanie do aut lub coś powiązanego z motoryzacją
  • Skupili się na upraszczaniu działania szeroko pojętej służby zdrowia, natomiast Tim Cook wspomniał dawniej o przyszłościowych produktach, które mogą wymagać zgody tak zwane. FDA, czyli amerykańskiego Food and Drug Administration (instytucja wydająca pozwolenia na wprowadzanie do obrotu m. in. jedzenia i leków)
  • Zatrudniają ekspertów i kupią firmy związane z rozszerzoną oraz wirtualną rzeczywistością, zaś branża technologiczna pełna wydaje się być spekulacji i plotek na temat mobilnym produkcie VR zbudowanego pod iPhone'y

Nie ma żadnych oficjalnych wiadomości o tych projektach, an Apple nic o tych propozycji nie powie. Firma ów nigdy nic nie twierdzi, dopóki nie ma w rękach prawie skończonego produktu, wraz z datą pierwszych dostaw.

Niewątpliwie jednak Apple przeznacza pieniądze na te i inne projekty. Wydatki giganta na B+R, czyli działalność badawczo-rozwojową, od kilku czasów plasują się na szczeblu 10 mld rocznie. Tylko w pierwszych trzech kwartałach 2016 r. Apple wydało na B+R równe 5 mld dolarów.

Z pozoru to sprytny ruch w biznesie a mianowicie bo po co ujawniać konkurencji, na co stawia się w przyszłości? Lecz istnieje kilka zasadnych motywów, dla których inwestorzy mogliby chcieć zniechęcić Apple do stawiania akurat na nazwane wyżej rynki - szczególnie, jeśli nigdy miałyby z tego nie powstać gotowe produkty.

Milczenie poprzednio konkurencją

Na przykład budowa samochodu jest niezwykle skomplikowana jak i również wymaga dużych nakładów środków. Służba zdrowia jest zawiła, natomiast rynki sprzętu medycznego i leków są silnie regulowane. Z kolei wirtualna i rozszerzona rzeczywistość póki co nie wykazują, żeby mógł spośród nich powstawać zdrowy, stabilny biznes.

Dla inwestorów nie powstało żadne kalendarium, wedle którego można żeby oczekiwać nowych produktów od momentu Apple. Samochód miałby ujrzeć światło dzienne przy 2020, może 2021 roku kalendarzowego, według doniesień prasowych. Jednak mogą minąć długie lata, zanim lekarz przepisze pacjentowi śledzenie swojego zdrowia nan Apple Watch. W relacji z tym inwestorzy jak i również analitycy dopytują, a CEO Apple Tim Cook odrzucić przestaje ich zbywać, tak jak na ostatniej konferencji prasowej, kiedy stwierdził, hdy "nie chce mówić na temat szczegółach" tego, jakie towary szykowane są w dziale B+R.

Tak jest zawsze. Dzięki temu, że przedstawiciele Apple nic nie zaakceptować mówią, analitycy mają otwarte pole do interpretacji. W efekcie powstają opinie takie, jak Colina Gillisa spośród BCG Financial, który zanim ogłoszeniem kwartalnych wyników Apple stwierdził, że gigant radzi sobie coraz gorzej u dołu wodzą Tima Cooka. I nawet, jeśli nie jest to prawda, to Apple temu nie zaprzeczy.

Takie podejście ma jednak wymierne korzyści, jeśli chodzi na temat konkurencję w branży. Zachowanie "statku bez wycieków" zapewnia Apple dużą przewagę na rynku, gdy nowe wyroby już na niego wejdą. Dlatego firma założona przez Jobsa nie wskazuje nawet, jakie inne spółki chciałaby przejąć.

Steve Jobs i Tim Cook a mianowicie dyskretni prezesi

Pracownicy firmy już od początku lat '90 mówili, że Apple bardzo dba o dyskrecję, ale znacznie się to pogłębiło od kiedy Steve Jobs, po ówcześniejszym opuszczeniu spółki, wrócił do Apple w 1997 roku jako prezes. Tyle, że Jobs był produktowym geniuszem - wiedział dokładnie, czego klienci pragną, zanim oni to mieli swiadomosc. W przypadku Maców, iPodów i iPhone'ów miał racje.

Foto: thetaxhaven / Flickr Tim Cook i Steve Jobs

Tim Cook jest zupełnie inny a mianowicie to typ biznesmena zbiorowego i operacyjnego. Jedyny nieznany produkt, jaki Apple wypuściło pod jego prezesurą, to Apple Watch - którego sprzedaż spadła o 55 proc. rok do roku. Do tego trzy kluczowe produkty firmy: iPhone, iPad i Mac również zaliczają spadki sprzedaży rok do roku. Jednocześnie ogłoszono, że Jony Ive, dotychczasowy kierownik designu i osoba odpowiedzialna za nowe produkty, będzie mieć nieco inną niż do tej pory rolę - jak i również brzmi to, jakby proch być mniej zaangażowany przy prace firmy. Apple jednak milczy na temat nowej roli Ive'a, podobnie jak nie ujawnia czym starannie przy Apple Car absorbuje się wieloletni manager Bob Mansfield, wcześniej wiceprezes ds. technologii.

Brak którychkolwiek bądź informacji i wskazówek czyni, że Apple, ogłaszając rezultaty sześcioletniej, kosztującej miliardy jak i również owianej tajemnicą pracy, może od razu ponieść produktową porażkę. Naturalne więc jest, że inwestorzy chcą uzyskać odpowiedź na pytanie: jak robi Apple. Zaś Tim Cook i jego ludzie powinni powiedzieć rynkowi, dokąd zmierza gigant a mianowicie nawet jeśli nie mają zamiaru wyjawić, w jaki środek tam dotrze.

Tagi: Apple Komentując korzystasz spośród narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Odbiorców. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w link „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i zasady obligatoryjne na Facebooku mieszczą się pod spodem adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie na temat likwidacji OFE. Na nadal gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się wraz ze złożeniem PIT, może uniknąć kary. Wystarczy czynny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia nazwę po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker usiłuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Stwórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie