• Ta inwestycja ma uratować 100 tysięcy miejsc pracy. "Projekt podwyższonego ryzyka"
  • Związki w Kompanii Węglowej mogą mieć własny projekt porozumienia
  • Górnicy KW bez "czternastek" i deputatów? Jest projekt porozumienia
  • Największa górnicza spółka po Europie szuka ratunku. Jednak nie za cenę krajania płac
  • Jak ratować krajowe kopalnie? Rozmowy z górniczymi związkami będą kontynuowane

Węgiel ze Śląska ogólnie jest drogi i wbrew planów ograniczania kosztów, wejście sektora energetycznego w przemysł górniczy oznacza wzrost cen ciepła - uważają eksperci. Tego typu zaangażowanie energetyki przewiduje przyjęty przez rząd program renowacji Kompanii Węglowej.

Program przewiduje m. in. likwidację 4 najbardziej nierentownych kopalń KW oraz utworzenie korporacji celowej z dziewięciu innych. Przewiduje się w przedtem możliwość objęcia części udziałów przed podmioty sektora energetyki.

Działania rządu

Górnicy oburzeni. Po dwóch godzinach zerwali negocjacje z rządem

Konsolidację górnictwa z energetyką zapowiedziała po przyjęciu aplikacji premier Ewa Kopacz. Oświadczyła jednocześnie, że szczegóły objęcia aktywów górniczych przez spółki energetyczne pod kontrolą was przedstawi minister skarbu.

Rządowy pełnomocnik ds. metamorfozy górnictwa Wojciech Kowalczyk przekonywał, że spółki energetyczne są takim rozwiązaniem zainteresowane, bowiem każdy koncern energetyczny pragnie mieć zapewniony dostęp do paliwa.

Skończy się zapewne na zaangażowaniu przy górnictwo PGE, bo Tauron ma własne kopalnie, Enea kupuje węgiel w Bogdance, an Energa ma jedynie jedną niewielką elektrownię węglową i wiele węgla nie potrzebuje - ocenił Maciej Bukowski z think-tanku WISE.

Jak dodał, odpowiedzialność PGE oznacza "prawie dzięki pewno" wzrost cen siły, bo spółka musi skądś wziąć pieniądze na zakup górniczych aktywów, a kwoty rzędu kilku mld zł to za dużo nawet dla tak dużej spółki, która w dodatku ma obowiązek prowadzić własne inwestycje. Chyba, że rząd zrezygnuje z dywidendy od PGE, przy której ma ponad sześcdziesięciu proc. - dodał. Zbyt 2013 r. PGE wypłaciła 2 mld zł dywidendy, rządowi przypadło 1, 2 mld.

Droższa energia?

Również ekspert ds. strategii energetycznej prof. Krzysztof Żmijewski ocenia, że efektem stanie się wzrost cen energii. Węgiel jest drogi, bo koszty funkcjonowania kopalń są lepsze niż ich przychody, jednak zwiększenie przychodów przez zmuszenie sąsiedniego sektora, aby kupił ten węgiel i kupił go drożej oznacza, hdy energia będzie droższa - powiedział Żmijewski.

Kowalczyk pisze list do górników i jedzie w Śląsk. Czeka na propozycje w sprawie ratowania KW

- Chyba, że się okaże, iż dziś koszty energii są zawyżone jak i również można z nich trochę "wycisnąć" dla górnictwa. Wydaje mi się jednak, hdy w porównaniu do cen europejskich koszta energii w Polsce odrzucić są zawyżone. Nasza inwencja nie zawiera tzw. niezasłużonych zysków, a to znaczy, że cena energii wzrośnie, co odczują i gospodarstwa domowe i przemysł, który to stanie się mniej konkursowy - ocenił prof. Żmijewski.

- Czyli tę chorobę, którą mamy w górnictwie przeniesiemy na produkcja przemysłowa. Pytanie czy to jest rozwiązanie, bo normalnie ognisko choroby staramy się wyizolować, a tutaj przenosimy ją po całym kraju a mianowicie dodał. Żmijewski przypomniał, hdy 15 lat temu, po czasie reformy Jerzego Buzka i Janusza Steinhoffa, tego rodzaju rozwiązań jak konsolidacja górnictwa z energetyką nie zastosowano, mimo, że tamta reforma była nieporównywalnie głębsza.

Rewolucja prosumencka

Rządowy system przewiduje obniżanie kosztów aktywności nowej KW. Bukowski wskazał jednak, że koszty wydobycia generalnie będą mieć aczkolwiek tendencję rosnącą, bo zależą od rozwoju całej gospodarki. W miarę rozwoju płace generalnie rosną, a porządna inwestycyjne drożeją - podkreślił.

Z kolei Żmijewski podkreślił, że w planach rządu nie uwzględniono prawdopodobnie takiego czynnika jak postęp technologiczny dający możliwości swobodnego produkowania energii. Jeżeli pomysłowość zdrożeje, sprzeda się do niej mniej i nie zostanie czym dofinansować kopalń, bo ludziom będzie się opłacało produkować samemu - wyjaśnił. Jego zdaniem ruchu prosumenckiego powstrzymać się nie da, bowiem to rewolucja o charakterze technologicznym, jak telefonia komórkowa czy internet. A świeża ustawa o OZE, która jest w Sejmie przynosi więcej możliwości dla działalności prosumenckiej - przypomniał.

Na razie mało wiadomo

Konsolidacja energetyki z górnictwem. PGE połączy się wraz z Energą a Tauron wraz z Eneą?

Ekspert ds. energii i klimatu KIG, były wiceminister przemysłu i gospodarki Herbert Gabryś pytany o konsekwencje wejścia sektora energetycznego do górnictwa zaznacza, że nie są znane szczegóły ani tego planu, czy planów kolejnej konsolidacji energetyki. - Przecież obydwa nie mogą być traktowane odrębnie. Zatem, trochę wróżymy spośród fusów - dodał.

- Jeśli energetyka miałaby wejść w restrukturyzację górnictwa z zaangażowaniem kapitałowym jak i również organizacyjnym w pozyskanie zapasów na miarę przyszłych wymagań, z szansą na sposobność wpływania na przewidywalną koszty tego węgla, to ma możliwość się bronić - ocenił.

Gawryś dodaje jednakże, że jeśli w planie tym są polityczne plany, które mają służyć podtrzymaniu "bytów kosztownych i niereformowalnych, to brzmi to groźnie". - Jeśli jest w tym miejscu także ukryta nadzieja, iż energetyka poradzi sobie spośród urentownieniem górnictwa, w naszym z likwidacją działalności nierentownych kopalń, to ta możliwość również może się sprawdzić - mówił.

Jak wyjaśnia, polska energetyka wraz z racji zasobów i uwarunkowań, jeszcze przez wiele latek "w znaczącej części" podparta będzie o paliwa porządne.

- Zasoby węgla brunatnego są na przeszło dwieście lat. Mogą jak i również powinny być zagospodarowane. Zapasy węgla kamiennego są niższe bo na lat kilkanaście, ale są. W latach 30 i 50 a mianowicie tych XXI w. jeden i drugi węgiel, po rozumieniu bezpieczeństwa energetycznego, stanie się w Polsce potrzebny - powiada Gabryś.

Pytany o to, czy zaangażowanie sektora energetycznego w restrukturyzację górnictwa nie wpłynie na cenę energii, Gabryś przypomina, że polski rząd, który nie zawetował - bo odrzucić mógł zawetować - pakietu klimatycznego, równocześnie przyjął na siebie "odpowiedzialność takiego kreowania wyników energetyki, by nie przeniosło się to znacząco na ceny energii elektrycznej dla odbiorcy końcowego a mianowicie musi to także odnieść się do cen węgla energetycznego".