• Media: Volkswagen może mieć kolejne zmartwienia. Nowe ustalenia w sytuacji afery spalinowej
  • Szef Audi aresztowany
  • Były szef Volkswagena może mieć kolejne problemy
  • Zaskakujące wyniki niemieckiego olbrzyma. Mimo afery dieslowej
  • Skandal w Volkswagenie. Inżynier zmuszony na więzienie

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA) nakazała Volkswagenowi wycofanie z dróg prawie pół miliona samochodów - informuje "The New York Times". Procesem ma być używanie poprzez niemieckiego producenta oprogramowania, które narusza przepisy o ochronie środowiska mające na zamiarze redukcję smogu.

Zarzuty dotyczą około 480 tys. samochodów diesel sprzedanych w Stanach Zjednoczonych od zaczątku 2009 roku. Te modele to jetta (modele wraz z lat 2009-2015), beetle (lata 2009-2015), audi A3 (lata 2009-2015), golf (lata 2009-2015) i passat (lata 2014-2015).

"Zagrożenie dla stanu zdrowia publicznego"

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska wydała zawiadomienie, w którym oskarża producenta samochodów o łamanie prawa przez instalacja oprogramowania znanego jako "urządzenie spowalniające".

Volkswagen kształci i zatrudnia. Robotę ma 92 proc. abiturientów

Jak czytamy, oprogramowanie zostało zaprojektowane tak, aby schować emisję "tlenku azotu, który to przyczynia się do przyrostu stężenia ozonu i smogu". Zanieczyszczenia te mogą przynosić cały szereg problemów ze stanem zdrowia, przyczyniając się do astmy i innych chorób układu oddechowego - podkreśla "NYT".

- Korzystanie w wozach z tego typu wyekwipowania ignorującego standardy czystego powietrza jest nielegalne i przesądza zagrożenie dla zdrowia ogólnego - powiedziała Cynthia Giles z wydziału egzekwowania i przestrzegania przepisów w EPA.

Jak dodała, "przy współpracy z California Air Resorces Board, EPA jest zobowiązana do zapewniania, aby wszyscy producenci samochodów grali według tych samych praw. EPA nadal będzie badała, czy nie dochodzi do poważnych naruszeń".

Koreańczycy ukarani

Obecne zarzuty są wynikiem wspólnego śledztwa postaci Kalifornia, EPA oraz Departamentu Sprawiedliwości.

Jak wskazuje "The New York Times", zawiadomienie o naruszania prawa jest wynikiem większej działalności ze strony federalnych regulatorów ochrony środowiska w przemyśle motoryzacyjnym. Analitycy twierdzą, iż producenci samochodów w ten sposób dostają jasny sygnał, iż zostaną surowo ukarani w przypadku naruszania regulacji federalnych.

Jak przypomina gazeta, już w 2009 roku koreańskie koncerny Hyundai Motor i powiązana z nim Kia Motors musiały zapłacić łącznie 350 mln dolarów kary na amerykańskim rynku w związku z podawaniem nieprawdziwych danych na temat zużyciu paliwa w jednej, 2 mln samochodów.

Nie należy przy tymże bagatelizować większej aktywności przy tym obszarze prezydenta Baracka Obarmy, który już w sierpniu br. przedstawił projekt walki ze zmianami kolorytutonu - Clean Power Plan.

Zmiany zaproponowane przez administrację prezydenta mają ogromne znaczenie, ponieważ największa gospodarka świata wraz z Chinami odpowiada za 45 proc. globalnych emisji CO2.