Miało okazać się "tanio jak w domu", ale nie będzie. Od czasu połowy czerwca w państwach Europejskiego Obszaru Gospodarczego nie zaakceptować będą pobierane dodatkowe należności za roaming. Z zestawienia ekspertów firmy doradczej EY wynika, że dla telekomów to znaczy straty, które odbiją sobie na klientach. Potrafią wzrosnąć ceny abonamentu, poniektóre firmy wyłączą usługę roamingu.

Dla firm przy Polsce przy braku prac, z uwagi na wyraźne uwarunkowania rynkowe, "darmowy" roaming może oznaczać dalszy spadek przychodów.

Ceny zjednoczeń telekomunikacyjnych

Pierwsze rozporządzenia tyczące regulacji roamingu pojawiły się już w czerwcu 2008 roku. Z wyliczeń EY wynika, że od tegoż momentu ceny połączeń dzięki rynku detalicznym w Unii Europejskiej spadły aż o 92 procent.

– Najbardziej znaczne różnice widać w stawkach za transmisję danych. Wciąż kilka lat temu niewyłączenie funkcji transmisji danych dzięki wakacjach groziło kilkuset bądź nawet kilkutysięcznym rachunkiem na koniec miesiąca. Teraz coraz bardziej popularne są taryfy, w jakich korzystanie z GPS czy oglądanie filmów zagranicą jest po cenie abonamentu. Dzięki wstecz między 2008 a 2015 rokiem wolumen transmisji danych empirycznych wzrósł stukrotnie. Mimo jednak tak dynamicznego wzrostu obrotu, przychody telekomów regularnie spadają, gdyż spadek stawek był w tym okresie na prostu dramatyczny – tłumaczy Piotr Mieczkowski, ekspert telekomunikacyjny w Dziale Doradztwa Biznesowego EY.

Ceny roamingu do poprawki. Operator anonsuje nową ofertę

W czasie, kiedy stopniały ceny połączeń, operatorów telekomunikacyjnych wciąż obowiązują opłaty na branży hurtowym, czyli rozliczenia pomiędzy telekomami, co generuje znaczne koszty. W konsekwencji, przy braku działań ze strony operatora i regulatora jest mężczyzna zmuszony do świadczenia posługi roamingu poniżej kosztów.

Co kraj to obyczaj

Zgodnie z rozporządzeniem Komisji Europejskiej, od 15 czerwca 2017 r. zniesione zostaną dodatkowe opłaty za roaming i konsumenci będą mogli korzystać z krajowych stawek na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego. To ogromna poprawka dla operatorów, która odrzucić pozostanie bez wpływu w ich kondycję finansową. Toteż firmy telekomunikacyjne podejmują przeróżne decyzje strategiczne, które przekładają się na klientów.

– Niektóre telekomy mają zamiar wyłączyć usługi roamingu po wybranych taryfach. Część podwyższa ceny dla wszystkich internautów, albo rezygnuje z wielu atrakcyjnych krajowych promocji. Wielu dużych operatorów dokonało także modyfikacji taryf i np. pobiera teraz dodatkową taryfę za przekroczenie transmisji po kraju. Są też operatorzy, którzy wprowadzili abonament wyłącznie krajowy, co oznacza, iż telefon działa właściwie tylko w polsce macierzystym klienta. Coraz to wyraźniejszy jest też kierunek przesuwania klientów w stronę internetową połączeń w oparciu na temat aplikacje i technologię Wi-Fi. Szczególnie promują to operatorzy wirtualni, dla których roaming będzie czystym kosztem wraz z racji braku ruchu przychodzącego od klientów zagranicznych – wylicza Piotr Mieczkowski.

Topniejące zyski operatorów

Według analityków rynkowych, nowa regulacja Roam Like At Home (RLAH) może oznaczać spadek przychodów z roamingu na temat 65 procent. W najmniejszym stopniu zmiany dotkną ogromne międzynarodowe firmy telekomunikacyjne.

– Realne straty odczują operatorzy z krajów na temat dużym udziale roamingu w przychodach, np. Luksemburg jak i również ci działający w państwach o dużej liczbie niedobrych czynników, np. Polska – ocenia Piotr Mieczkowski.

Polski rynek wydaje się być jednym spośród najtańszych w Europie. Średni przychód na klienta szczegółowego dla usług telefonii komórkowej świadczonych w Polsce wyniósł zaledwie 6 euro jak i również jest niższy o niedaleko 60 proc. od średniego przychodu na klienta uzyskiwanego przez operatorów w W europie Obszarze Gospodarczym.

Roaming bez dodatkowych opłat, jednak nie u wszystkich. Ludzie z polski mogą być rozczarowani

Tani polski rynek

- W bazie abonenckiej statystycznie 80 procent stanowią już tak zwane. oferty nielimitowane niegenerujące pomocniczych przychodów w związku z większym użyciem. Dosłownie przy cenie zwykłej pizzy wolno dzisiaj zakupić abonament nielimitowany, co pokazuje skalę przeceny, jaka miała miejsce w sektorze telekomunikacyjnym na przestrzeni ostatniej dekady – objaśnia Piotr Mieczkowski.

- Za darmowy roaming jakiś człowiek jednak zapłaci i będą to zarówno telekomy oraz ich klienci, a zatem również i ci, jacy wcale nie korzystają z roamingu - dodaje.

Wyjaśnia, że brak jednolitego podejścia wśród operatorów w poszczególnych krajach doprowadził służące do dużego zróżnicowania i fragmentaryzacji oferowanych usług. Nawet ogromne grupy operatorów sieci komórkowych działające w kilku krajach nie są spójne po swoim podejściu.

- Dla końcowego użytkownika znaczy to najczęściej problem w dokonaniu właściwego wyboru pośród wzrostem cen, ograniczeniem ofert, modyfikacją taryf i wprowadzaniem mniej korzystnych warunków, czy nawet wyłączeniem usług – podsumowuje Piotr Mieczkowski.