Przewozy Regionalne zakończyły sprzedaż biletów dzięki pociągi Polregio za pośrednictwem aplikacji mobilnej Koleo. Teraz obie strony przerzucają się wzajemnymi oskarżeniami i wyliczają zaległe płatności. Czy dysponujemy do czynienia z dyktatem ogromnego publicznego przedsiębiorstwa wobec start-upu? W tej chwili pewne jest wówczas, że stracili pasażerowie, jacy zostali pozbawienie jednego spośród kanałów dystrybucji biletów.

Od 26 stycznia Przewozy Regionalne zaprzestały sprzedaży biletów na swoje pociągi modele Polregio za pośrednictwem strony jak i również aplikacji Koleo.

Z jednej strony wygasła dwuletnia umowa zawarta 26 stycznia 2016 r., z innej - największy polski przewoźnik kolejowy poinformował o sporze o pieniądze i rozpoczęciu naliczania kar umownych.

Koleo żąda natomiast od czasu Przewozów Regionalnych zapłaty zapłaty za grudzień ubiegłego roku kalendarzowego. Za chwilę dojdą także roszczenia dotyczące stycznia.

Czym jest Koleo?

Koleo to pierwsza w Polsce platforma do planowania i wyceny podróży kolejowych. Jej zewnętrzną postacią jest specjalna aplikacja na smartfony, która umożliwia zakup biletów kolejowych. Koleo dotychczas miało pół miliona użytkowników miesięcznie. Liczba zainstalowanych aplikacji wynosiła 190 tys.

W marcu 2012 r. powołana została spółka Astarium. Jej założycielami byli Kuba Czajkowski (twórca serwisu informacyjnego Podróż Koleją Po Polsce przeznaczonego dla pasażerów pociągów) i dr Michał Wolański (pracownik naukowy Katedry Transportu Szkoły Głównej Handlowej). W lipcu 2013 r. wspólnie złożyli wniosek o dofinansowanie swego biznesu do Polskiej Filii Rozwoju Przedsiębiorczości.

Zobacz też: PKP Intercity przewiozło niemal 43 miliony pasażerów

Kilka miesięcy później, w grudniu 2013 r. Astarium (jego szefem został Kuba Czajkowski) podpisało umowę spośród PARP na stworzenie zbytnio środki unijne innowacyjnej platformy informacyjno-sprzedażowej Koleo. W pozostałym roku rozpoczęły się czynności programistyczne oraz rozmowy wraz z przewoźnikami. W 2015 r. podpisane zostały pierwsze umowy.

Ostatecznie Koleo wystartowało w marcu 2016 r.

Na początek przy ofercie pojawiły się bilety jednorazowe Polregio (Przewozów Regionalnych), Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej a także Kolei Małopolskich. We wrześniu 2016 r. dołączyła również Arriva.

Kolejnym krokiem rozwoju było zaproponowanie w kwietniu 2017 r. biletów jednorazowych, a również okresowych PKP SKM Trójmiasto. Natomiast w styczniu bieżącego roku w ofercie odebrały się również Koleje Dolnośląskie - z pełnym asortymentem biletów.

Zobacz również: Bilety na pociągi Polregio od teraz dostępne przy salonach prasowych Kolporter

Koniec umowy z Przewozami Regionalnymi

Radość nie trwała jednak długo. Z końcem stycznia wygasła umowa z Przewozami Regionalnymi, co znacznie podcięło skrzydła serwisowi i aplikacji. Pojawiła się również niepokojąca informacja.

Przewozy Regionalne wydały 25 stycznia specjalny biuletyn:

Umowa zawarta 26 stycznia 2016 roku obowiązywała do 25 stycznia 2018 r. Warunkiem dalszej kooperacji spółki Przewozy Regionalne spośród Astarium sp. z na temat. o. jest spłata kompletnego zobowiązania dotyczącego kar umownych naliczonych zgodnie z wyżej wymienioną umową za nieterminowe przekazywanie należności spółce Przewozy Regionalne z tytułu zbytu biletów przewoźnika przez system Koleo. Warunek ten ciągle nie został spełniony.

Wszystko miało zacząć się od tego, że spółka Astarium, będąca właścicielem Koleo – zdaniem Przewozów Regionalnych – spóźniła się z przekazaniem należnych środków za okres od sierpnia do października 2017 r. To możemy przeczytać w szczególnym komunikacie.

Przewoźnik wytoczył najcięższe działa i zdecydował, że naliczy zbytnio ten okres kary umowne. "Rynek Kolejowy" poinformował, hdy może to być dwieście tys. zł, co dla małego start-upu faktycznie wydaje się zabójcze.

Kuba Czajkowski z Koleo w rozmowie z Business Insider Polska mówi jednak:

Wszelkie należności zawsze staraliśmy się rozliczać na bieżąco. Gdy z początkiem grudnia 2017 r. wnioskowaliśmy o wydłużenie umowy nie istniały jakiekolwiek zaległe zobowiązania wobec Przewozów Regionalnych.

W ubiegłym tygodniu jego firma poinformowała natomiast, że to Przewozy Regionalne są winne Astarium kilkadziesiąt tysięcy złotych - należnych za grudzień 2017 r. Za chwilę bliźniacza suma dojdzie na styczeń tego roku.

Żadna ze stron nie chce podać kwot, na które opiewają pretensje wobec innej strony. Przewozy Regionalne powiadamiają jedynie o konieczności zapłacenia wspomnianych kar umownych. Jak na przykład informuje spółka, ich spłata ma warunkować dalsze pertraktacje ws. sprzedaży biletów Polregio przez aplikację Koleo. I teraz pojawia się kolejna rozbieżność.

Zobacz również: Jest pomysł stworzenia kolei dużych prędkości z Polski na Węgry

Nie było negocjacji?

Przewozy Regionalne poinformowały, że do 25 stycznia 2018 r. nie otrzymały od Astarium żadnej propozycji w toku dalszej współpracy, jaka miałaby nastąpić od 26 stycznia. W oświadczeniu jesteśmy wstanie przeczytać:

Rozmowy, które Przewozy Regionalne prowadziły wraz ze spółką Astarium odbywały się w IV kwartale 2017 roku i dotyczyły sprawie uregulowania kar umownych. Oferty przekazane przez właściciela platformy Koleo były nie do odwiedzenia przyjęcia i odbiegały od rynkowych.

Natomiast właściciel Koleo mówi, że gadki jednak się odbyły. Kuba Czajkowski informuje:

Rozmawialiśmy na ten temat ze spółką Przewozy Regionalne obecnie od III kwartału 2017 r. Pisemnie poinformowaliśmy o tym spółkę 8 grudnia 2017 r.

Koleo: nie ma żadnych deklaracji wobec Polregio

Astarium w najlepszym oświadczeniu raz jeszcze zaznacza, że nie ma jakichkolwiek bądź zaległych zobowiązań wobec Polregio. W oficjalnym komunikacie korporacji możemy przeczytać:

Przytoczone (…) kary umowne istnieją niezgodne z prawem. W tej kwestii zgodnie obowiązującym Prawem (art. 483 Kodeksu Cywilnego) oraz jednoznacznym orzecznictwem w tej dziedzinie, nie istnieje żadne zobowiązanie ze strony Astarium wobec firmy Przewozy Regionalne do należności kar umownych.

Kolei wystosowało nawet 7 lutego specjalne pismo do Przewozów Regionalnych m. in. po sprawie odparcia zarzutów korporacji. Właściciel Polregio nadal je analizuje.

Dominik Lebda, rzecznik Prasowy Przewozów Rejonowych na razie wysłał nam jedynie oficjalne stanowisko:

Przewozy Regionalne działają w oparciu o obecnie obowiązujące prawo i zgodnie wraz z etyką oraz dobrymi praktykami biznesowymi. Potwierdzam, że oficjalne pismo w kwestiach poruszanych przez Astarium wpłynęło do odwiedzenia Spółki 7 lutego br. Podchodzimy do sprawy z należytą uwagą i dziś analizujemy jego treść. Przewozom Regionalnym, jako największemu przewoźnikowi pasażerskiemu w kraju, pozostaje w zależności na budowaniu dobrej i stałej współpracy z partnerami biznesowymi, opartej na obopólnych korzyściach i wzajemnym pojęciu. Dlatego do kwestii poruszanych przez Astarium będziemy zdołali odnieść się po dokładnym przeanalizowaniu stanowiska właściciela platformy Koleo przez nasz zespół.

Co dalej?

Przewozy Regionalne póki co nie zmieniają przeświadczenia. Chcą spłaty swojego prawa. Odmawiają jednocześnie komentarza po sprawie roszczeń wystosowanych przez właściciela Koleo.

Kuba Czajkowski chce porozumienia z przewoźnikiem:

Wyciągamy rękę do władz Polregio. Pragniemy się dogadać, ale powinien być życzliwość z obu stron. Pamiętajmy, że najważniejsi są pasażerowie. Chcemy ugodowego załatwienia sprawy po to, by zagwarantować dostęp do biletów Polregio na platformie Koleo dla tysięcy polskich pasażerów. To jest dla nas priorytet.

A co jeśli nie zostanie polubownego załatwienia sprawy? Szef Astarium dodaje:

Gwoli nas spór sądowy wydaje się ostatecznością.

Sprawa niewątpliwie będzie miała ciąg kolejny.