Po zawieszeniu obrotu akcjami GetBack na warszawskim parkiecie dziś ze stanowiskiem prezesa spółki windykacyjnej pożegnał się Konrad Kąkolewski. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego poinformował tymczasem, że podejmuje działania, by jak najszybciej wznowiono notowania spółki w giełdzie.

Decyzję na temat odwołaniu prezesa ze skutkiem natychmiastowym podjęła rada nadzorcza GetBack. To jednak odrzucić jedyne zmiany we władzach spółki. Rezygnację z możliwości członków zarządu złożyli także Anna Paczuska oraz Producentów Patuła.

"Spółka manipuluje teraz nad zmianą budowle bilansu, a w trakcie każdego takowego procesu niezwykle ważna wydaje się wyważona, rzetelna komunikacja spośród rynkiem. Ostatnie wydarzenia odnoszące się do spółki pokazały, że zarząd nie jest mógł kierować takiego rodzaju komunikacji. Spółce potrzebne jest w tej chwili wyciszenie emocji, które pomoże przywrócić zaufanie do niej" - napisano w komunikacie prasowym zarządu.

Rola następcy

Jak wskazano, rada oddelegowała Kennetha Williama Maynarda, przewodniczącego rady, do odwiedzenia czasowego, do dnia 15 czerwca 2018 roku włącznie, wykonywania czynności prezesa.

- Moją rolą jak prezesa będzie w naszej chwili po pierwsze pojęcie wszystkich czynników, które mają wpływ na funkcjonowanie firmy. (…) Do tego momentu ja, jako nowy prezes, nie będę wydawał oświadczeń - powiedział Maynard podczas obrad nadzwyczajnego walnego zgromadzenia Getbacku.

- Chcemy zgromadzić jak najwięcej informacji, (…) chcemy w ciągu najbliższych tygodni przygotować się do wydawania szczegółowych oświadczeń - dodał.

Dodatkowo rada nadzorcza powołała, począwszy od 25 kwietnia 2018 roku, Przemysława Dąbrowskiego na stanowisko penisa zarządu spółki.

We wtorek po południu rezygnację z pełnienia funkcji fiuta rady nadzorczej złożył Jacek Osowski.

Zawieszenie obrotu akcjami

Słaby początek r. na warszawskiej giełdzie. "Niepewność wśród inwestorów"

O jak chodzi? Wczoraj rano Getback podał, że prowadzi negocjacje z PKO BP a także Polskim Funduszem Rozwoju po sprawie finansowania o zakresie mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do odwiedzenia 250 mln zł. Wraz z komunikatu spółki wynikało, iż informacja została uzgodniona "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami".

PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. W rezultacie warsztaty spółki runął i GPW zawiesiła jej notowania.

"Sposób informowania przez firmę o rzekomo prowadzonych negocjacjach w zakresie pozyskania opłacania może przyczyniać się do odwiedzenia szkodliwej dla rynku dezinformacji, oraz może wprowadzać w błąd uczestników rynku jak do rzeczywistej sytuacji spółki" - wskazano we wtorkowym komunikacie Komisji Nadzoru Finansowego.

GPW podała, iż zawiesiła obrót akcjami jak i również obligacjami Getback na żądanie zgłoszone właśnie przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Według KNF, "inwestorzy dokonujący sprawie, których przedmiotem są instrumenty finansowe wyemitowane przez spółkę, do czasu wyjaśnienia wskazanych rozbieżności nie posiadają zadowalającej wiedzy odnośnie rzeczywistej kwestii emitenta, na bazie o które mogliby podejmować racjonalne wybory inwestycyjne".

Nie podano do kiedy będzie trwało zawieszenie obrotu. Jak jednak zapewniono, "Urząd Komisji Dozoru Finansowego podejmuje wszystkie wymagane kroki w celu pełnego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji oraz umożliwienia jak najszybszego wznowienia notowań instrumentów finansowych wyemitowanych poprzez spółkę GetBack".

Były prezes Getbacku Konrad Kąkolewski poinformował we wtorkowym oświadczeniu, że on jak i również wybrani pełnomocnicy spółki prowadzili rozmowy z PKO BP i PFR w sprawie pozyskania finansowania.

"(... ) niniejszym informuję, iż rozmowy (... ) zostały faktycznie prowadzone przeze mnie i wybranych pełnomocników spółki. Stosowne informacje oraz wyjaśnienia zostały przekazane Urzędowi Komisji Nadzoru Finansowego. Oczekuję dzięki wyjaśnienie sprawy" - napisał Kąkolewski w oświadczeniu.

Emisja akcji

Wznowione dzisiaj nadzwyczajne walne zgromadzenie GetBacku zdecydowało o emisji do odwiedzenia 50 mln akcji.

Getback potrzebuje kapitału. W tej chwili w marcu planował emisję akcji, ale nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, które posiadało podjąć decyzję w tejże sprawie, zostało przerwane naturalnie do dzisiaj.