• Projekt budżetu na 2019 rok kalendarzowy do komisji sejmowych
  • Koniec ze zmianą czasu? Komitet Europejska przedstawi propozycję
  • W tę niedzielę zrobisz zakupy. Potem długa przerwa
  • Gospodarka rośnie, ale inwestycje rozczarowały
  • Coca-Cola kupuje znaną sieć kawiarni

Sprzedaż detaliczna w styczniu wzrosła o 3, 1 proc. w zestawieniu z z analogicznym okresem 2012 roku, a miesiąc do odwiedzenia miesiąca spadła o 20, 6 proc. - podał GUS. To dane bardziej wartościowe od prognoz ekonomistów. Na nieszczęście stopa bezrobocia - jak na przykład wynika z danych GUS - wzrosła i sięga już 14, 2 proc.

Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że sprzedaż detaliczna w styczniu spadła o 0, 7 proc. rdr, a mdm spadła o 22, 5 proc.

Według GUS, w styczniu wzrosła sprzedaż pojazdów (o 11, 9 proc. ). Rosła też zbyt w sklepach niewyspecjalizowanych (należą do nich niektóre dyskonty i hipermarkety) - na temat 16, 5 proc., oraz sprzedaż kosmetyków i farmaceutyków - o 13 proc., odzieży i obuwia - o 6, 6 proc.

Dane lepsze od momentu prognoz były efektem odbicia po spadku w grudniu, kiedy konsumenci ograniczyli nakłady świąteczne w porównaniu spośród poprzednimi latami oraz ogromniejszą sprzedażą samochodów (wyprzedaż rocznika 2012).

Ekonomista Instytucji finansowej Pocztowego Piotr Łysienia

Spadła z kolei sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych - o 0, czterech proc., prasy i dzieł literackich - o 3, 3 proc., zaś mebli, AGD i RTV - na temat 1, 5 proc.

Lepiej niż oczekiwano

- Dane lepsze od prognoz były efektem odbicia po spadku w grudniu, podczas gdy konsumenci ograniczyli wydatki świąteczne w porównaniu z poprzednimi latami oraz większą dystrybucją samochodów (wyprzedaż rocznika 2012) - powiedział ekonomista Banku Pocztowego Piotr Łysienia, komentując dane GUS o sprzedaży detalicznej.

Jak zaznaczył, skala poprawy okazała się zaskoczeniem dla rynku, aczkolwiek jej wpływ na szanse konsumpcji prywatnej w pierwotnym kwartale bieżącego roku odrzucić powinien być przeceniany. - Trudna sytuację na branży pracy, ograniczony dostęp do kredytu oraz proces odbudowy oszczędności będą czynnikami ograniczającymi silne wzrosty sprzedaży - uważa Łysienia.

Zdaniem analityka Banku Pekao Wojciecha Matysiaka, niski odczyt zbytu detalicznej w grudniu wynikał z faktu, że dzięki miesiąc ten przypadały oferty świąteczne, które nie będą dobrami pierwszej potrzeby jak i również w warunkach kryzysu łatwo można było je ograniczyć.

Premier o bezrobociu w 2013: To będzie wyścig na śmierć i żywot

- W styczniu handel w większym zakresie związany jest z nabywaniem dóbr pierwszej potrzeby, po związku z czym efekty sprzedaży nie były faktycznie silnie negatywne jak miech wcześniej. Styczniowe dane potwierdziły jednak, że konsumenci kupują coraz mniej dóbr trwałego użytku, co odzwierciedla wątły odczyt w kategorii "meble, RTV i AGD". Nieoczekiwanie silny wzrost odnotowano po przypadku sprzedaży pojazdów, przy naszej ocenie ma on jednak charakter jednorazowy jak i również będzie trudny do utrzymania w kolejnych miesiącach - powiedział Matysiak.

Belka: Odbicie od dna

- Trzeba poczekać na wiadomości za luty, ale prezentuje się na to, że spowolnienie gospodarcze w Polsce odbija się od dna - tak skomentował dane o sprzedaży prezes Narodowego Agencji bankowej Polskiego (NBP) Marek Sztaba, cytowany przez agencję Bloomberg.

Wcześniej, podczas pojawienia Belka poinformował, że jego "osobista prognoza" wzrostu PKB w 2013 r. to 2 proc., ale zaznaczył, że może być "przyjemnie zaskoczony". Prezes NBP ocenił również, że średnioroczna inflacja w 2013 r. wyniesie ok. 1, 5 proc.

Także w doświadczeń członka Rady Polityki Pieniężnej Jerzego Hausnera, dane GUS o sprzedaży detalicznej mogą świadczyć o tym, że "odwrócenie trendu spadkowego w gospodarce może być szybsze".

Wyższe bezrobocie

GUS podał dziś też dane o bezrobociu. Nie są ów kredyty niestety optymistyczne. W kwietnio stopa bezrobocia wyniosła czternaście, 2 proc. wobec trzynaście, 4 proc. w grudniu 2012 r.

Bezrobocie w górę. Już czternaście, 2 proc.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu stycznia wyniosła 2 mln 295, 7 tys. osób.

Stopa bezrobocia liczona wg Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności (BAEL) wyniosła w IV kwartale 2012 r. dziesięć, 1 proc. wobec 9, 9 proc. w III kwartale 2012 r. a mianowicie podał GUS.

Metodologia BAEL oparta jest dzięki definicjach zalecanych przez Międzynarodową Organizację Pracy i Eurostat. Według niej bezrobotnymi są osoby w wieku 15-74 lata, które w sezonie badania nie pracowały, jednak aktywnie poszukiwały pracy i były gotowe ją powziąć w ciągu dwóch tygodni.

Współczynnik aktywności profesjonalnej wyniósł w IV kw. 56, 0 proc. względem 56, 2 proc. trymestr wcześniej(po korekcie), natomiast wskaźnik zatrudnienia wyniósł 50, cztery proc. wobec 50, szóstej proc. (po korekcie).

Z danych GUS w koniec stycznia 2012 roku wynika, że do urzędów pracy w ciągu miesiąca zgłosiło się 317, 9 tys. osób poszukujących zatrudnienia, o 73, 8 tys. więcej mdm i na temat 30, 1 tys. więcej rdr.

Z informacji wreszcie stycznia 2013 roku kalendarzowego wynika, że pracodawcy zgłosili do urzędów pracy 64 tys. ofert wobec trzydziestu pięciu, 7 tys. przed miesiącem i 49, 0 tys. przed rokiem - podał GUS. W końcu stycznia urzędy pracy dysponowały propozycjami pracy dla 37 tys. osób.

Z danych empirycznych na koniec stycznia 2013 roku wynika także, iż 361 zakładów pracy zadeklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 29, 6 tys. podwładnych, w tym z sektora publicznego 7, 5 tys. osób. Przed rokiem było wówczas odpowiednio: 249 zakładów, dwadzieścia, 2 tys. pracowników, przy tym z sektora ogólnego 5, 8 tys. osób.