Chiny odpowiedzą proporcjonalnie na karne cła USA – zapowiedział we wtorek chiński ambasador w Waszyngtonie Cui Tiankai. Spis objętych nimi towarów dzierży zostać ogłoszona w tymże tygodniu, a zdaniem specjalistów obie strony nie wytoczyły jeszcze najcięższych dział.

Prezydent USA Donald Trump podpisał w marcu memorandum w sprawie wymierzonych przy Chiny restrykcji inwestycyjnych jak i również ceł na chińskie artykuły, których import do AMERYCE wyceniany jest na 50-60 mld dolarów rocznie.

- Jeśli cła zostaną wprowadzone, "z pewnością podejmiemy środki odwetowe w takiej tylko proporcji i identycznej skali, takiej samej intensywności" a mianowicie powiedział Cui, cytowany na portalu internetowej państwowej chińskiej tv CGTN.

Unia wzywa, by USA na dobre wykluczyły ją z ceł

Nowe cła USA mają być wymierzone szczególnie w produkty objęte prowadzoną za pośrednictwem Pekin strategią gospodarczą "Made in China 2025", jaka ma uczynić z ChRL ogólnoświatowego lidera zaawansowanych technologii. Jednak według urzędników Waszyngtonu nim taryfy wejdą w los, mogą minąć dwa miesiące – podaje agencja Reutera.

"Łagodna" odpowiedź Pekinu

Przedstawiciel USA ds. handlu Robert Lighthizer sygnalizował, hdy wciąż "jest nadzieja" na uniknięcie eskalacji konfliktu, ale wedle obserwatorów Pekin raczej odrzucić ustąpi przed żądaniami Waszyngtonu, który chciałby zmniejszyć swój deficyt w dwustronnym handlu o 100 mld dolarów.

Już w niedzielę Chiny ogłosiły wprowadzenie 15- i 25-procentowych ceł na 128 amerykańskich towarów, których import do Chin wyceniany jest na 3 mld dol. rocznie, w tym mrożonej wieprzowiny, owoców, wina i rur stalowych. Była to odpowiedź na amerykańskie taryfy na stal jak i również aluminium, z których czasowo wyłączono wiele krajów, ale nie Chiny.

CZYTAJ WIĘCEJ

Były chiński minister finansów Lou Jiwei ocenił te cła na amerykańskie produkty jako "stosunkowo łagodną" odpowiedź Pekinu, który być może w następnej kolejności nałożyć bardziej bolesne taryfy dzięki z USA samochody, samoloty i soję.

Nowy doradca Trumpa: Chiny zasłużyły na cła

Ta decyzja Pekinu jest kolejną z "salw rozpoczynających wojnę handlową" między dwiema największymi gospodarkami świata – ocenił specjalista w dziedzinie stosunków międzynarodowych z oddziału Uniwersytetu w Nottingham w chińskim mieście Ningbo Gregory Moore. - Chiny będą służyć na każdy krok USA - dodał Moore, cytowany przez hongkoński dziennik "South China Morning Post".

Kary

Cła na adekwatne do 50-60 mld dol. chińskie produkty mają być gwoli Pekinu karą za używanie przepisów zmuszających działające w Chinach zagraniczne firmy do wchodzenia w spółki wraz z lokalnymi partnerami i podawania im swojej technologii. Pekin zaprzecza tym zarzutom jak i również zapowiada stopniowe otwieranie sektorze.

- Chiny zwiększały wysiłki i umacniały własny system prawny w naszej konkretnej kwestii i uzyskaliśmy duży postęp - rzekł ambasador Cui, odnosząc się do ochrony praw jakości intelektualnej.

- Przy tych obietnicach widać ustępstwa ze strony Chin, lecz pozostaje duży problem, ponieważ strona amerykańska nie wierzy, że zostaną one wykonane (... ). Być ma możliwość czują oni, że nie mogą czekać dość długo, by te zobowiązania były wypełnione - ocenił wykładowca ekonomii na Uniwersytecie Interesu Międzynarodowego i Ekonomii w Pekinie John Gong.